|
Fenomen-pośmiewisko
Okręgi w zbożu Wśród wyżej wspomnianych zmian jakie zachodzą na Ziemi w
obecnym czasie, ma miejsce dziwny i wyśmiewany fenomen-pojawianie się
okręgów w zbożu na całej planecie w przeciągu ostatnich 20 lat.
Dotychczas zgłoszono i skatalogowano około 10 tysięcy takich okręgów
zbożowych. Wielu uważa, że są to tylko wygłupy i prawdopodobnie wiele z
nich jest rzeczywiście głupimi kawałami, tak jak kawał Doug'a i Dave'a z
1991, którzy tworzyli takie okręgi przy pomocy drewnianych belek.
Jednakże mnogość występowania okręgów zbożowych nie może być przypisana
jedynie kilku mistyfikacjom. Zjawiska te zostały dokładnie przebadane,
prawdziwe okręgi nie wykazują żadnych oznak uszkodzeń zboża, jedynie
lekkie przypalenia przy łodydze tak jakby łodyga została zgięta przy
pomocy jakiejś nieznanej siły energetycznej.
Badania wykazały zmiany w polu elektromagnetycznym otaczającym te
miejsca. Ktokolwiek lub cokolwiek wykonało te okręgi staje się bez
znaczenia w konfrontacji ze znaczeniem wiadomości jaką te znaki próbują
przekazać. Okręgi w zbożu ukazują nam zasady świętej geometrii!
Podsumowanie Ostatni wiek był obfity w wydarzenia, szczególnie w
przeciągu ostatnich 20 lat nastąpiło wiele zmian, który wydają się
tworzyć dysharmonię i niestabilność na poziomach społecznych i
politycznych.
Wyraźne stało się również to, że nasz klimat się zmienia i wiele
gatunków cierpi na głód i masowe wymieranie. Edgar Cayce przepowiedział
w latach 30 poprzedniego wieku wiele obecnych wydarzeń. Przepowiedział
także, że nauka ostatecznie odtworzy wiedzę legendarnego kontynentu
Atlantydy. Coś się dzieje na naszej planecie, zadziwiające jest to, że
Edgar Cayce przewidział te wydarzenia znane jako zmiany na Ziemi.
Wraz z tymi zmainai na Ziemi, rodzi się nowa świadomość naukowa.
Narodziny jej miały miejsce w małym kręgu naukowców, w większości poza
głownym nurtem nauki. Krąg tych naukowców wciąż się poszerza, wśród nich
są profesorowie znanych uniwersytetów w dziedzinach fizyki, biologii i
neuropsychologii.
Ci naukowcy tworzą zupełnie nową, zapierającą dech w piersiach wizję,
jednak publiczna świadomość tej wizji jest znikoma, ponieważ media
jedynie od czasu do czasu podają drobiutkie fragmenty informacji. Ta
nowa wizja odsłania przed nami tajemniczy wszechświat, w którym ludzka
świadomość odgrywa rolę o wiele ważniejszą niż kiedykolwiek wczesniej.
Poza tym, okazuje się, że nasza cywilizaja być może nie jest wcale
szczytem ewolucji, staje się coraz jaśniejsze, że inne wielkie i wysoce
zaawansowane technologicznie cywilizaje istniały przed nami. Atlantyda
powstaje-tak jak przewidział Edgar Cayce! Nasza wiedza przyspiesza w
takim tempie, że być może w przyszłości książki historyczne będą
opisywać koniec 20 wieku i początek 21 jako epokę renesansu w nauce.
Zobaczmy więc co nauka ma nam do powiedzenia |
|
Co wiedzieli starożytni kapłani i magowie?
Według pewnej grupy astrofizyków ruchy gwiazd i gwiazdozbiorów mają co
jakiś czas wpływ na Słońce i wtedy zachodzi zdarzenie, które zabija
cywilizację na Ziemi. Prehistoryczni astronomowie zebrali zdumiewającą
wiedzę o tym i zapisali ją w liczbach.
Do dziś całości tego kodu nie rozszyfrowano, ale najważniejsze elementy
już poznano i opisano w wielu publikacjach.
Co najmniej od 100 lat znana jest święta liczba kalendarza Majów, bez
wątpienia odziedziczonego po znacznie wcześniejszej i wysoko rozwiniętej
cywilizacji.
Na niej urywa się ich kalendarz obejmujący niewiarygodnie długi czas. Ta
sama liczba, 11 804, zapisana inaczej, znajduje się w słynnej
płaskorzeźbie Zodiaku z Dendery w Egipcie. Ma on co najmniej 6 tysięcy
lat i jest wyrytym w kamieniu przesłaniem ze znacznie starszej epoki.
Podobna informacja zapisana jest za pomocą tzw. magicznych liczb.
Odpowiada im położenie trzech wielkich piramid w Gizie w Egipcie i
równie wielkich, choć mniej znanych w Teotihuacan w Meksyku.
Te dwie cywilizacje, powstałe ze wspólnego pnia, dramatycznie pragnęły
przekazać coś następnym pokoleniom.
Co wiedzieli starożytni kapłani i magowie?
Według pewnej grupy niezależnych naukowców badających stare przekazy i
ich powiązania, tym czymś jest dokładna data następnego kataklizmu,
który ma nieodwracalnie zniszczyć naszą cywilizację. Planeta przetrwa,
my nie. Publikacje o tym zagrożeniu ukazują się od bardzo niedawna,
zaledwie od kilkunastu lat, gdy badaniem środowiska starożytnych
cywilizacji zajęli się specjaliści z takich dyscyplin nauki, jak
astrofizyka, astronomia, geofizyka, geologia i informatyka.
Kapłani i magowie, ludzie nauki dawnej cywilizacji, dysponowali ogromną
wiedzą o ruchach ciał niebieskich i mechanice nieba, nadal
przewyższającą naszą. Przejęli ją od tych, którzy byli przed Egiptem i
przed Majami. Ci jeszcze wcześniejsi uczeni nakazali hermetycznej kaście
kapłanów prowadzić obserwacje nieba oraz przekazywać tę wiedzę z
pokolenia na pokolenie. Niestety, z biegiem lat nastąpiło załamanie
rozwoju cywilizacji, co również przewidzieli, ale zapisy pozostały. Nie
na taśmach, dyskach czy w księgach, nie w językach, które zapomniano,
ale zachowane niemal na wieczność w świętych liczbach, w kamieniu i
budowlach
Stanowczo za późno odczytujemy te przekazy i zaczynamy je rozumieć.
Jeśli im wierzyć, to data naszego końca jest bardzo bliska. 22 - 23
grudnia 2012 roku Oczywiście dawni kapłani nie posługiwali się naszym
kalendarzem, używali niezmiennego, odwiecznego kalendarza gwiazd.
Dopiero badając te zależności i porównując dane ze starymi zapisami,
nauka dowiaduje się, że ruch i pozycje gwiazd podlegają pewnym żelaznym
regułom i precyzyjnym układom. Wynikają z nich wydarzenia, które co
pewien czas niosą zagładę życia na Ziemi, trzeciej planecie od Słońca.
Dlaczego prehistoryczni naukowcy z taką obsesją i wytrwałością
obserwowali ruchy niebaż
Dlaczego wyliczyli precyzyjnie datę następnego kataklizmuż
Otóż dlatego, że według wciąż częściowo tylko odczytanych tekstów z
hieroglifów i pisma Majów, udało im się wyliczyć datę tego wydarzenia w
ich epoce. Dzięki temu ocalała część wiedzy i cywilizacji, która dała
początek wielkim państwom w Indiach, Egipcie i Ameryce Południowej. Ci,
którzy nie należeli do tamtej cywilizacji i przeżyli - a były to małe
grupy ludzi - żyli w epoce kamiennej i tylko ich widziała do niedawna
oficjalna nauka.
Kapłani owej cywilizacji prowadzili te obserwacje od prehistorii,
zachowując ciągłość. Dzięki temu wiedzieli, że te zdarzenia zachodzą
rzadko, bardzo rzadko w porównaniu z życiem jednego pokolenia, ale są
nieuniknione. Zanim przewidzieli swój kres, wyliczyli, że w odległych
czasach wielokrotnie dochodziło do katastrof kosmicznych, a poprzednia
miała miejsce (według naszej skali czasu) 21 lutego 21 312 lat p.n.e.
Dziś już wiemy o tym. Ich Dzień Sądu nadszedł 27 lipca 9792 roku p.n.e.
w erze Lwa. Taką datę przekazują teksty piramid, oczywiście w języku
liczb gwiezdnych.
następne |